Zdalna wieża kontroli ruchu to ośrodek mogący zapewnić służbę ruchu lotniczego dla ruchu lotniskowego poprzez wirtualną prezentację elementów znajdujących się w jego obszarze odpowiedzialności w czasie rzeczywistym. Widok z tradycyjnego okna zastępowany jest przez zaawansowany system kamer, czujników i cyfrowych interfejsów. Rozwiązanie to wyznacza nowy kierunek rozwoju infrastruktury lotniskowej, przynosząc ze sobą nie tylko szanse, ale i bieżące wyzwania, przed którymi będzie musiała stanąć niedługo również Polska.
Technologia zdalnych wież kontroli ruchu staje się rzeczywistością, która z powodzeniem funkcjonuje na świecie i rozwija się już nie tylko na lotniskach o małym natężeniu ruchu, ale również w portach takich jak London City, Örnsköldsvik czy Brașov-Ghimbav. Ten innowacyjny pomysł trafi wkrótce także do Polski i wedle zapowiedzi zostanie zrealizowany w 2027 roku – tego typu wirtualny ośrodek ma powstać na lotnisku Warszawa-Modlin.
Aspekt ekonomiczny i elastyczność
Zdalne wieże mają potencjał stanowić tańszą alternatywę głównie ze względu na mniejsze koszty utrzymania. Dla wielu małych i średnich lotnisk regionalnych to właśnie technologia zdalnej kontroli może być kluczowa dla ich dalszego przetrwania. Przełomowa wydaje się również koncepcja „Multiple Remote Tower” (MRT), która jest obecnie testowana w Norwegii, dając możliwość kontrolerowi jednoczesnej obsługi dwóch lotnisk. To gwarantuje wyjątkową elastyczność operacyjną oraz ułatwia zarządzanie kadrami w jednym zintegrowanym centrum. W kontekście ekonomicznym ważne jest również uwzględnienie wydatków na nieustanny rozwój systemów cyberbezpieczeństwa.
Zalety z perspektywy technologii i człowieka
Wdrożenie wirtualnych wież oznacza duże usprawnienia. Utrata naturalnego widoku z okna jest rekompensowana przez zintegrowane systemy cyfrowe, które pozwalają na pokonywanie naturalnych ograniczeń ludzkiego oka. Kontrolerzy zyskują wsparcie w postaci kamer PTZ (Pan-Tilt-Zoom), kamer na podczerwień ułatwiających pracę w trudnych warunkach oraz obrazu z radarów, które w marginalnych warunkach atmosferycznych dają kontrolerom więcej możliwości niż tradycyjne rozwiązania.
Ogromną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu środowiska zdalnej wieży stanowi technologia, która staje się jego integralną częścią. Wręcz wymagane jest stosowanie infrastruktury wspierającej detekcję, identyfikację oraz śledzenie samolotów. W strukturę systemów integrowana jest sztuczna inteligencja, która ma na celu wsparcie kontrolera m.in. w wykrywaniu obiektów niepożądanych w polu manewrowym oraz możliwe jest wprowadzenie wirtualnej prezentacji otoczenia.
Dodatkowo rozwiązanie to eliminuje konieczność stacjonowania personelu na odległych i odizolowanych lotniskach takich jak na kole podbiegunowym. Przeniesienie kontrolerów z takich miejsc ułatwia budowanie relacji między pracownikami oraz pozwala na lepsze monitorowanie ich pracy.
Nowe technologie, nowe zagrożenia
Za rewolucją zawsze idą wątpliwości i ryzyko. W przypadku zdalnych wież ze względu na ścisłe połączenie z technologią, na znaczeniu zyskuje zabezpieczanie się przed pojawiającymi się cyberzagrożeniami. Ryzyko wynikające z korzystania z takich systemów wynika z ich podatności na ataki na warstwę wizualną (np. manipulacja obrazu), ataki typu wstrzyknięcie kodu, typu „kanał ukryty”, manipulację strumieniem danych czy ataki na łańcuch dostaw. Zagrożona również jest wspomniana przez nas zintegrowana sztuczna inteligencja, która jest podatna na tak zwane antagonistyczne uczenie maszynowe. Zapewnianie cyberbezpieczeństwa jest wyzwaniem, gdyż możliwości hakerów dynamicznie się zmieniają i rozwijają.
Zagrożenia wynikające ze stosowania tej technologii nie odnoszą się wyłącznie do oprogramowania, ale również do samych urządzeń. Ważnym jest zapewnienie odpowiedniej infrastruktury sieciowej oraz sprzętowej, gdyż pojawienie się opóźnień w transmisji obrazu może mieć negatywne skutki. Kamery znajdujące się na lotnisku podatne są na celowe oślepienia laserem, mogące prowadzić do ich uszkodzenia oraz niecelowe odbicia promieni słonecznych. Istnieje ryzyko, choć z pozoru błahe, związane z zabrudzeniem obiektywu lub obecnością owada. Pojawia się też wrażliwość na uszkodzenia mechaniczne spowodowane niesprzyjającą pogodą. Dużym zagrożeniem dla ciągłości działania systemu jest niebezpieczeństwo wynikające z przerw w dostawie prądu.
Wyzwanie dla człowieka?
Cyfryzacja środowiska pracy wymaga od kontrolerów adaptacji i pozbycia się starych przyzwyczajeń. Utrata bezpośrednich bodźców zmysłowych wymusza dedykowane szkolenia, które budują zaufanie do systemów i uczą nowych strategii skanowania wizualnego. Należy pamiętać o komplikacjach zdrowotnych. Długotrwała ekspozycja na ekrany powoduje obciążenie wzroku i psychiki, a siedzący tryb pracy przyczynia się do zmęczenia pogarszającego czujność. Pojawia się też kwestia obciążenia uwagi: w szczytowych momentach ruchu na lotnisku występuje natłok danych, podczas gdy w nocy poziom pobudzenia niebezpiecznie spada.
Wnioski ogólne
Technologia zdalnych wież kontroli ruchu wciąż się rozwija i stawia nowe wymagania. Jej wdrożenie sprawia, że służby ruchu lotniczego stają się dużo bardziej zależne od cyfryzacji, która także musi stanąć na wysokości zadania, aktualizując standardy cyberbezpieczeństwa. Chociaż początkowe wyzwania ekonomiczne i trudności związane z adaptacją czynnika ludzkiego są znaczne, ograniczenie późniejszych kosztów eksploatacji sprawia, że jest to wysoce pożądany kierunek rozwoju. Już niedługo sami będziemy mieli okazję zobaczyć jak ten innowacyjny system sprawdzi się w Polsce – na lotnisku Warszawa-Modlin.
Autorzy – Zarząd Koła Naukowego Bezpieczeństwo i Zarządzanie Lotnictwem, Politechnika Poznańska:
Klaudia Bazychowska
O mnie: Jestem studentką lotnictwa na Politechnice Poznańskiej i na co dzień działam w Zarządzie Koła Naukowego Bezpieczeństwo i Zarządzanie Lotnictwem, w którym wspólnie odpowiadamy m.in. za organizację największej studenckiej konferencji Skrzydła Lotnictwa, warsztatów dla uczniów, wykładów otwartych, czy też pisanie artykułów naukowych. Mam nadzieję, że w przyszłości będę obserwować z góry rozwój wież kontroli ruchu lotniczego.
Norbert Kostka:
O mnie: Jestem studentem lotnictwa na specjalności Organizacja Ruchu Lotniczego na Politechnice Poznańskiej i podobnie jak współautorka działam w zarządzie koła. W moim polu zainteresowań znajdują się zagadnienia związane z oddziaływaniem hałasu na środowisko, implementacją nowych rozwiązań oraz szeroko pojętym tematem człowieka w lotnictwie. W opozycji do koleżanki w przyszłości chciałbym siedzieć w wieży, zarówno zdalnej jak i tradycyjnej.
Zdjęcie okładki: Marcin Fajok
Publikacja stanowi materiał autorski. Odpowiedzialność za jej treść ponosi autor (autorzy). Przedstawione poglądy i opinie nie muszą odzwierciedlać stanowiska Redakcji.





