back to top
czwartek, 14 maja, 2026

Top 5 Tygodnia

Podobne artykuły

Instytucja poza zasięgiem pytań

Podczas posiedzenia Sejmu w dniu 22 stycznia doszło do kolejnej debaty na temat bezpieczeństwa Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej oraz sposobu zarządzania informacją w instytucji odpowiedzialnej za funkcjonowanie kluczowego elementu infrastruktury państwa. Posłowie Jerzy Polaczek i Jarosław Krajewski zwrócili uwagę na niepokojące praktyki polegające na publikowaniu w mediach społecznościowych materiałów, które mogą ujawniać wrażliwe dane dotyczące infrastruktury krytycznej oraz potencjalnie zwiększać incydenty dotyczące cyberbezpieczeństwa i próby sabotażu. W odpowiedzi Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury, Maciej Lasek, wezwał do przeniesienia debaty na forum niejawne, argumentując, że publiczne poruszanie tych zagadnień może samo w sobie generować zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa. Jednocześnie minister uchylił się od bezpośredniej odpowiedzi na pytania dotyczące wewnętrznych procedur kontrolnych w PAŻP, sugerując, że źródłem potencjalnych zagrożeń mogą być działania parlamentarzystów.

Zarzuty o „zapaść zarządczą” i brak odpowiedzialności

Poseł Jerzy Polaczek, działając w imieniu grupy posłów, wskazał na regularne publikowanie zdjęć sal operacyjnych, ekranów systemów zarządzania ruchem lotniczym oraz elementów infrastruktury technicznej, a nawet danych umożliwiających identyfikację dostępu do systemów informatycznych.

W tym kontekście poseł sformułował dwa zasadnicze pytania:

Jakie konkretne procedury bezpieczeństwa i kontroli wewnętrznej obowiązują w PAŻP w zakresie publikacji materiałów medialnych, w tym zdjęć wrażliwych, instalacji i systemów?

Dlaczego te procedury ewidentnie zawiodły w wielu przypadkach?

Sytuację określił mianem „zapaści zarządczej” oraz „braku elementarnej wiedzy w zakresie bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej”, podkreślając szczególne zagrożenie wynikające z obecnej sytuacji geopolitycznej.

„W dobie trwającej wojny na Ukrainie, gdzie Rosja prowadzi intensywne działania hybrydowe, w tym cyberataki, sabotaże na infrastrukturę krytyczną sojuszników NATO, takie lekkomyślne działania mogą ułatwić wrogom bardzo konkretne skutki.”

– argumentował Jerzy Polaczek.

Strategia uników: od procedur do statystyk interpelacji

W toku debaty Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury, Maciej Lasek, uchylił się od merytorycznej odpowiedzi na pytania zadane przez posła PIS. Zamiast przedstawienia konkretnych mechanizmów nadzorczych i wyjaśnienia przyczyn ich potencjalnej nieskuteczności, minister zastosował mało profesjonalną strategię retoryczną polegającą na przesunięciu ciężaru dyskusji na aktywność kontrolną posłów. Kluczowym elementem tej strategii było instrumentalne wykorzystanie pojęcia infrastruktury krytycznej oraz odwołanie się do liczby interpelacji i zapytań poselskich.

„Tylko, co ciekawsze, powiem tak: chyba w ciągu ostatniego roku wpłynęło ponad 1,5 tys. pytań w ramach interpelacji poselskich, od pana posła i grupy posłów, odnośnie do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Były to pytania dotyczące różnych zakresów, również takie, które ocierały się o infrastrukturę krytyczną”

– stwierdził Lasek. I dodał:

„Natomiast wskazuję również na ryzyka, które mogą się pojawić przy zadaniu bardzo wielu pytań (…)”

Sposób, w jaki minister Maciej Lasek odwołał się do statystyki interpelacji poselskich, prowadzi w praktyce do stygmatyzacji konstytucyjnej funkcji kontrolnej Sejmu. W narracji prezentowanej przez resort infrastruktury aktywność parlamentarzystów została zasugerowana jako potencjalne źródło zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa, ponieważ jak stwierdził minister Lasek – nawet jawne odpowiedzi na pytania mają rzekomo umożliwiać osobom trzecim „łączenie kropek” i rekonstruowanie obrazu infrastruktury krytycznej.

Tymczasem analiza rzeczywistego zakresu przedmiotowego interpelacji wykazuje zasadniczą sprzeczność z tezą o potencjalnym zagrożeniu. Zdecydowana większość zapytań poselskich, podobnie jak pytania formułowane podczas debaty pod adresem ministra Macieja Laska odpowiedzialnego za obszar lotnictwa, dotyczy bowiem sfery finansowej, zarządczej, organizacyjnej oraz personalnej funkcjonowania Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Są to obszary, które podlegają reżimowi jawności i rozliczalności, a nie szczególnej ochronie właściwej dla informacji niejawnych. W zakresie zagadnień technicznych natomiast, odnoszą się one wyłącznie do kwestii organizacji obsługi systemów, ich utrzymania oraz stabilności funkcjonowania, nie obejmując informacji o charakterze operacyjnym ani wrażliwych parametrów technicznych.

Minister Maciej Lasek wypiera fundamentalną okoliczność, że skala i zakres interpelacji pozostają bezpośrednią konsekwencją jego własnych decyzji. Zapytania parlamentarzystów nie powstają przypadkowo, ani w oparciu o indywidualne fantazje czy polityczne wyobrażenia opozycji, lecz jak wynika z opublikowanych na stronie Sejmu materiałów, stanowią reakcję na konkretne informacje, często przekazywane przez pracowników ujawniających działania i zaniechania kierownictwa podległych Laskowi instytucji.

Zawoalowane oskarżenia o wyciek informacji niejawnych

W dalszej części wystąpienia minister Lasek poszedł jeszcze dalej i sformułował poważny, choć niepoparty bezpośrednimi nazwiskami zarzut dotyczący naruszenia poufności prac sejmowej Komisji Infrastruktury. Wskazał, że treść niejawnych posiedzeń miała rzekomo trafiać do mediów społecznościowych.

„Z dużym zaskoczeniem zauważyłem, że na jednym z profili facebookowych osoby związanej z PAŻP-em […] pojawiły się praktycznie całe zdania jakby wyjęte z tego posiedzenia komisji. Dlatego zapraszam do dyskusji o infrastrukturze krytycznej […] pod nadzorem klauzul, i mam nadzieję, służb”

– podkreślił minister. Wypowiedź ta, w połączeniu z informacją o skierowaniu wniosku do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o przeprowadzenie postępowania sprawdzającego, sugeruje próbę dyscyplinowania parlamentarzystów i zamknięcia debaty publicznej nad stanem PAŻP. Apel o przeniesienie rozmów wyłącznie na forum niejawne stał się ostateczną odpowiedzią na pytania o błędy w zdawałoby się jawnej polityce promocyjnej agencji.

Incydenty i próby sabotażu

W odpowiedzi na pytania posła Jarosława Krajewskiego dotyczące incydentów oraz potencjalnych prób sabotażu minister Maciej Lasek odniósł się do obecności cudzoziemców w obiektach Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, w tym w serwerowniach oraz salach operacyjnych, których dostępność została wcześniej ujawniona przez grupę posłów Prawa i Sprawiedliwości. O ile we wcześniejszych wypowiedziach minister powoływał się na obowiązującą procedurę przepustkową, o tyle tym razem ograniczył się do ogólnych zapewnień, bez wskazania konkretnych mechanizmów kontrolnych, że osoby te przeszły stosowne weryfikacje, pozostawały pod nadzorem oraz zostały odpowiednio sprawdzone. Co ciekawe, jako argument minister odwołał się do praktyk stosowanych w przeszłości, wskazując, że umowy z jedną z firm świadczących usługi na rzecz Agencji były zawierane już przez poprzedniego prezesa, a sam podmiot wykonuje prace dla PAŻP od 2007 roku.

„firma, z którą współpracowała Polska Agencja Żeglugi Powietrznej w zakresie pewnych prac, to jest firma, z którą agencja współpracuje od 2007 r.,z którą agencja prowadziła inwestycje czy prace serwisowe nie tylko przed 2015 r., ale również po 2015 r. Także prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej pan Janusz Janiszewski podpisywał z tą firmą umowy na świadczenie przez nią usług (…)Więcej o tym możemy powiedzieć niestety w komisji w trybie niejawnym.”

Fakt, że wcześniejsze kierownictwo agencji zawierało umowy z tym samym podmiotem, nie stanowi dowodu na ich adekwatność do aktualnych realiów bezpieczeństwa. Odwoływanie się do ciągłości kontraktowej z poprzednich lat nie zastępuje obowiązku bieżącej oceny ryzyk, zwłaszcza w kontekście ochrony systemów teleinformatycznych, fizycznego dostępu do kluczowych pomieszczeń oraz procedur weryfikacji personelu wykonawców zewnętrznych. Niezależnie od powyższego, rodzi się pytanie o zgodność wieloletniej współpracy z jednym podmiotem z zasadami wynikającymi z przepisów o zamówieniach publicznych.

Drugi incydent o jakim wspomniał minister Lasek to incydent na Lotnisku Chopina niezwiązany z PAŻP.

Podsumowanie

W praktyce sposób reagowania ministra na pytania posłów prowadzi do wytworzenia wrażenia, że model zarządzania oparty na ograniczaniu zewnętrznej kontroli zaczyna być przez Macieja Laska traktowany jako rozwiązanie pożądane. Brak merytorycznej odpowiedzi na pytania o procedury bezpieczeństwa, nawet w tak elementarnej sprawie jak publikacja materiałów promocyjnych przez PAŻP, przy jednoczesnym formułowaniu zarzutów o „nadmierną” aktywność kontrolną posłów oraz sugerowaniu wycieków informacji, świadczy o świadomym przesuwaniu debaty z poziomu faktów na poziom insynuacji. W przypadku ministra Macieja Laska postawa ta jest szczególnie niepokojąca, zważywszy na jego wieloletnie doświadczenie w badaniu wypadków lotniczych, gdzie kluczowe znaczenie ma przecież wczesne reagowanie na sygnały ostrzegawcze oraz otwartość na krytyczną analizę. Zamiast tych dobrych praktyk, w postawie ministra Laska odpowiedzialnego za lotnictwo coraz wyraźniej widoczna jest tendencja do wygaszania dyskusji i zasłaniania się klauzulą niejawności.

Jak pisał Timothy Snyder „Przywódca wrogi wobec ludzi dociekliwych jest potencjalnym tyranem” , a państwo, które boi się pytań o własne decyzje, samo podważa wiarygodność swoich instytucji.

Olga Budrewicz
Olga Budrewicz
Z lotnictwem byłam związana zawodowo przez ponad 25 lat. Pracowałam jako kontroler ruchu lotniczego obszaru (ACC), kierowałam działem kontroli obszaru, ośrodkiem szkolenia personelu ATS oraz ośrodkiem organów radarowych. W 2022 roku założyłam portal branżowy POLSKASKY, którego jestem redaktor naczelną. Dziennikarstwo traktuję jako formę dzielenia się wiedzą. Piszę o tej złożonej i wymagającej branży, opierając się na doświadczeniu i faktach.

Popularne artykuły